KIM JESTEM?

Nazywam się Rafał Dojlido
Od najmłodszych lat interesowałem się różnymi dziedzinami naukowymi i miałem wiedzę interdyscyplinarną. Nie do końca jednak mogłem ją wykorzystać. Zanim jeszcze ukończyłem pierwszy stopień studiów inwestowałem na rynkach finansowych i wiedziałem co to jest przychód pasywny. Zacząłem do niego dążyć, aby uzyskać wolność finansową.
Szukałem dla siebie odpowiedniego zajęcia, aby móc się realizować.  Nie widziałem siebie przez następnego lata przykutego do biurka mimo tego, że w branży IT zarobki nie są najniższe.
Początkowo myślałem o własnym sklepie internetowym. Zacząłem analizować co będzie mi potrzebne. Komu będę musiał zapłacić lub od kogo będę uzależniony. Doszedłem do wniosku, że taki biznes nie dał by mi wolności czasowej. Musiałbym każdego dnia o nim myśleć. Dodatkowo dochodziło by jeszcze ryzyko inwestycyjne.Niedawno natrafiłem na marketing internetowy. Mocno zainteresowałem się tym tematem. Zacząłem poznawać to rzemiosło oraz ludzi, którzy je wykonują. Postanowiłem, że będę wykonywał to, co można wykonywać z dowolnego miejsca na świecie i o dowolnej porze dnia.

Podejmowałem wyzwania, aby wyjść ze swojego „pudełka”. W ciągu 30 dni bez przerwy kręciłem krótkie filmy. Nie było to dla mnie proste zadanie. Na początku robiłem po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt dubli. Musiałem też sporo pracować nad intonacją i prezencją. W końcowych nagraniach szło mi już o wiele składniej niż na początku. Ćwiczenie czyni mistrza.
Drugim moim wyzwaniem było napisanie 30 artykułów na blog przez 3 miesiące. Początkowo nie wiedziałem o czym będę pisał. Później z każdym napisanym postem przychodziły kolejne pomysły i również to zadanie zakończyłem z powodzeniem.
Pewnego weekendu zadzwonił do mnie mój znajomy i pokazał mi interesujący projekt biznesowy, który rozpoczął wraz z grupą znajomych. Jeszcze tego samego dnia przystąpiłem do niego. W tym miejscu rozpoczął się mój kolejny punkt zwrotny. Nie sądziłem, że ten projekt może być tak inny i nowatorski od tego co do tej pory znałem. Zawsze będę wdzięczny osobie, która mnie tym zaraziła oraz samemu sobie, że nie bałem się spróbować. W marketingu internetowym zobaczyłem dla siebie okazję oraz możliwość lepszego stylu życia.
Poznałem liderów z branży. Zacząłem jeździć na eventy. Teraz lepiej rozumiem działanie tego biznesu. Udzielane rady i wskazówki poprowadziły mnie na właściwe tory. Dbam o swój samorozwój, a to co poznaję – wdrażam w życie.
Zdobytą wiedzą chętnie dziele się z innymi aby oni także mogli ją wykorzystać.
Milionerem jeszcze nie jestem ale jest coś ważniejszego. Spełniam się w pracy, którą wykonuję.
Chętnie także podzielę się z Tobą moją wiedzą. Jeśli czujesz, że razem możemy zbudować coś wspólnie to daj mi znać na priv. 🙂

Marketerzy na mój temat

Poznałem Rafała na jednym z warsztatów stacjonarnych Servaq, potem mieliśmy okazję spotkać się na 2-dniowym Evencie firmy. Determinacja, chęć nauki i poznania wszystkich elementów układanki, jaką jest marketing internetowy, to chyba pierwsze rzeczy, które „rzucają się w oczy”. Poukładany, młody człowiek, który nie chce dać się zamknąć w schemacie standardowej pracy do marnej emerytury i szuka swojej drogi. Jacek Oskiera Jacek Oskiera

Ja w mediach społecznościowych

Share Button